
Eh, mam już wyrzuty sumienia, że Was tym dekupażem tak męczę, ale dziś znowu bez kartek.
Pokażę Wam zegar, który zrobiłam ostatnio. Pierwszy raz dekupażowałam z papierem do tego przeznaczonym - może za sztywny, ale jak łatwo się przykleja^^. Oczywiście musiałam dorzucić kilka elementów bardziej scrapowych, więc może nie powinnam mieć takich wyrzutów sumienia.


Mam już w kolejce do obfocenia przepiśnik, zaczęty kolejny album i dziecko w domu, które zajęło mi dziś stolik i samo robiło kartki dla Pań z przedszkola. Jutro ostatnie wolne przedpołudnie, a potem muszę sobie przypomnieć jak to jest scrapować przy dziecku ;).
Pozdrawiam Was ciepło.
bardzo mi się podoba , dla mnie to same nowiny ... papier decupagowy - cos takiego istnieje ....? Co do dziecka to podziwiam ... w życiu bym nic przy mojej córce nie zrobiła , zaraz by mi wszystko pozabierała
OdpowiedzUsuńZegar kojarzy mi się z dżunglą ;) To zdecydowanie przez tę zieleń. Bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuńŚliczne, letnie kolory na tym zegarku :) Bardzo ładnie Ci wyszedł. I dodatki motylkowe cudne.
OdpowiedzUsuńJa mam jeszcze tydzień wolności od dzieci. A potem się zacznie ! Blog bedzie świecił pustkami ;-))
Czemu zamęczasz? Bardzo przyjemnie się ogląda Twoje prace - nie tylko kartkowe :-)
OdpowiedzUsuńA zegar bardzo oryginalny jak zwykle u Ciebie ;-)
wow, szacun, decu to dla mnie masakra!
OdpowiedzUsuńFajne są te przebarwienia zielone pod spodem i białe na wierzchu, lubię takie coś :)
OdpowiedzUsuńPiękna praca :) Uwielbiam oglądać dekupażowe wytwory :) Sama nie wiem jak to ugryźć, więc zostaję przy kartkach :)
OdpowiedzUsuńTen zegar "bije" energią.
OdpowiedzUsuńPiękny zegar, piękne soczyste kolory...Wspaniały zegar!:)Czekam nadal na TWOJE dzieła...te deku..jak i scrap:D .Pozdrawiam Cię!:)
OdpowiedzUsuńFajny zegarek, w sam raz na deszczową pogodę, gdy za oknem pochmurno ;)
OdpowiedzUsuńWygląda super! Ale najbardziej rzucił mi się w oczy ten wieeelki motyl! Skąd takiego wytrzasnęłaś :D..
OdpowiedzUsuńA wisiał sobie w plastycznym w Katowicach - jak dobrze pamiętam to wycinanka z jakiejś polskiej firmy, ale faktycznie duża :)
UsuńZegar jest jak z bajki- wspaniały:)
OdpowiedzUsuńZegar jest świetny, a motylki dodają mu lekkości :)
OdpowiedzUsuńA męcz i to jak najdłużej - piękny wyszedł, motyl zabójczy, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńprzepiękny:)))
OdpowiedzUsuńŚwietny zegar. :)
OdpowiedzUsuńO kurka! Szalejesz! :D
OdpowiedzUsuńŚwietna robota!
wspaniale wyszło :) i wcale nie zamęczasz, bardzo lubię oglądać Twoje decoupagowe twory :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią bym taki chciała jest świetny i w moich kolorkach :)
OdpowiedzUsuń