Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperta na CD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperta na CD. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Archiwalnie

Hej!
Nie trudno zauważyć, że mnie tu nie ma. Ale nie jest tak, że nic nie robię. Dużo robię, tyle, że jakoś mniej do pokazania. Archiwalnie więc (tak dla siebie samej), wrzucam zdjęcia kilku, z rzeszy robionych ostatnio, opakowań na płyty z sesji ślubnych.
PS. ostatnio mam fazę na używanie małej ilości dodatków.
A Was pozdrawiam ciepło :)


piątek, 22 listopada 2013

Bez pomysłu na tytuł :)

Hej, hej!
Nie mam pomysłu na tytuł. Nie mam czasu by w ogóle się rozpisywać - ilość planów na twórczość zimową jest przeogromna, wszystkie w trakcie, lub wciąż czekające na realizację, a dodatkowo mocno czasochłonne. W tle ciągłe tułanie się po lekarzach ( a jak ciężko się zmobilizować by iść, skoro w sumie nic zbytnio nie boli ), zmiana pracy, szykowanie kostiumu dla Olka, zakupy, próba nauczenia się fotografowania i jakieś takie nieustanne zmęczenie dopadające w momencie, gdy się na chwile siądzie. 
Ale zdjęć prac mam zapas, a kawę pić czasem muszę to i zaglądam do Was :).
Zapraszam Was na moje candy albumowe, w którym rozdaję dwa moje tworki.
Dziś kolejne opakowanie na płytę ze zdjęciami ślubnymi (zieleń wykorzystałam, bo to był tego ślubu kolor wiodący) oraz mała dekupażowa deseczka, którą zrobiłam dla taty - miała być koniecznie z grzybkami. Zdjęcia deski mi się nie podobają, ale Ewelinka się uczy robić zdjęcia, zacznie robić sama i przestanie narzekać ;)
Pozdrawiam Was ciepło moje Miłe :)




poniedziałek, 4 listopada 2013

Opakowania

Hej, 
Walczę z pustką produkując same przedmioty niepuste, mające na celu chronić to co mają w środku. Takie proste, a takie ważne. Źle znoszę zmiany pogody. Czekam na paczki... sporo paczek powinno przyjść w najbliższych dniach, a dzięki nim sporo malowania, klejenia, wymyślania i zachwycania się. Nim przyjdą paczki pójdę po Oluta, który ma pewno znajdzie mi niejedno radosne zajęcie na dziś :)
A do pokazania mam kolejne opakowanie na płytę ze zdjęciami. Sesja była w nieco westernowym stylu, więc chciałam trochę utrzymać klimat. A dalej kolejne pudełko po butach, które teraz służy do przechowywania szydełkowych kwadratów i zgniecionych rolek po papierze toaletowym, które czekają na czerwoną farbę i drugie życie :). Na pudełku widać sporo nierówności, ale musicie mi wybaczyć, że ja nie znoszę, gdy wszystko jest równo. 




środa, 30 października 2013

Art J i opakowanko

Hej, hej!
Dziś za długo spałam i mózg mam opuchnięty. Ostatni raz mam czas, bo od jutra wracam do pracy i się zaktywizuje. To dobrze...
 Ludzie narzekają, że mają zaspane, opuchnięte oczy. A u mnie tak działa mózg (uwielbiam to słowo, lubiłam kiedyś taki punkowy zespół - defekt mózgu - chwytliwa nazwa). Mózg mój więc jest ciepły, opuchnięty i rozlazły - ledwie mieści się w głowie i woła o kawę, którą go pieszczotliwie poje.
 Mój art J, który wysyłam do scrapki-wyzwaniono na wyzwanie Imaginarium (znów cudne słowo) jest o mózgu, który w moich wyobrażeniach zawsze był nierozerwalnie połączony z włosami. Bo w głowie mam taki kołtun (ostatnio przez siedzenie w domu bardzo wielki) i chyba muszę zacząć pisać, bo to mi zawsze pomagało. Wyciągałam piórem z kołtuna pojedyncze myśli i mozolnie zaprowadzałam porządek. A tak to widzicie jaki mam pierdolnik. Przez niego nie umiem działać. Leże tylko i myślę ile bym chciała zrobić, ale nie działam nic. 
Są chwile kiedy kocham kawę - mogłabym zrobić tło jeszcze jaśniejsze wtedy byłaby to głowa utopiona w kawie z mlekiem.

A pokażę Wam jeszcze opakowanie na płytę ze ślubnymi zdjęciami. Pierwszy raz zrobiłam tak czystą i prosta pracę :)
Dziękuję za uwagę i ściskam Was ciepło!