Pokażę Wam dziś ostatni rzut zaległych prac, które zrobiłam już jakiś czas temu. Pierwsze jest dekupażowe pudełeczko, które kupiłam za 4 zł i teraz służy mi jako pojemniczek na biżuterię, której nie noszę na co dzień. To mój twór dekupażowy nr 3, a teraz będę się siłować z drobniejszymi elemetami.
Drugą pracą jest album zeszyt 20x20, który powstał z tekturowych okładek i dużej ilości ścinków. Na zdjęciu olusiowa mordka^^. Zeszyt służy do notowania rozmów i powiedzonek Olka. On bardzo dużo gada i szkoda by było to stracić. A tak jak jest zeszyt to motywuje mnie do zapisków, a takie pojedyncze hasełka szybko z głowy ulatują.
Losowanie przepiśnika urządzę w następnym poście, bo zaraz idę na uczelnie i teraz nie zdążę. Mam w planach zrobienie dwóch albumów i muszę Wam powiedzieć, że naprawdę nie lubię robić zakupów. Przeglądanie w nieskończoność tych wszystkich sklepów by skompletować materiały jest straszne! Ale jaka potem radość z klejenia :D.
Pozdrawiam Was słonecznie!

